Wyspa tysiąca nazw i możliwości

Jest idealnym miejscem na wakacje. Pozwala zapomnieć o codzienności, przymusie porannego wstawania, pracy, a nawet – o złamanym sercu. W tym ostatnim przypadku, przyda się jednak jakiś towarzysz lub towarzyszka wspólnej zabawy. Wyspa Rodos leży w południowo – wschodniej części basenu Morza Egejskiego.

Jest wyspą grecką, leży jednak tylko 20 km od wybrzeża Turcji. Wyspa mierzy niecałe 100 km długości, a w najszerszym miejscu nie sięga nawet 50 km. Jej sercem jest miasto o tej samej nazwie leżące w północno – wschodniej części wyspy. Miasto Rodos znajduje się dokładnie w tym samym miejscu, gdzie w 408 r. p.n.e. starożytni Grecy je założyli.

yspa tysiąca nazw i możliwości   Wspa tysiąca nazw i możliwości   Wypa tysiąca nazw i możliwości   Wysa tysiąca nazw i możliwości   Wysp tysiąca nazw i możliwości

Wybierając się do Rodos, dobrze jest zorganizować sobie czas w taki sposób, by móc zwiedzić cała wyspę. Po prostu dlatego, że warto. Rodos to wyspa słońca, morza i wina, której historia sięga 2 400 lat wstecz – nie brakuje więc na niej także zabytków. Gdy przybyli na nią starożytni Grecy, w porcie postawili monumentalny posąg boga słońca, Heliosa (Kolos rodyjski), a związane z tym miano wyspy, jako „kraina Heliosa” czy „wyspa słońca” utrzymuje się do dziś. Prócz tej nazwy, Rodos nazywana jest także „wsypą kotów”, rajem turystycznym” i „wyspą róż”. Ta ostatnia nazwa wynika z niespotykanej żyzności ziemi na Rodos. Rosną tutaj „róże Rodos”, jak miejscowi nazywają kwiaty ketmii. Wiosną bez trudu można się natknąć na całe dywany dziko rosnących kwiatów. Na przełomie lata i jesieni natomiast wyspa zmienia się w śródziemnomorski sad. Zaczynają się zbiory jabłek, brzoskwiń, winogron i innych owoców, z których robi się w górach pyszne rodyjskie wino. Ceniący spokój na pewno odnajdą się w tych właśnie górach oraz w rozrzuconych po całej wyspie spokojnych wioskach. W planie wycieczkowym nie powinniśmy pominąć Doliny Motyli. Nazwa miejsca dość jasno określa jego największą atrakcję – chyba nigdzie indziej nie natkniemy się na tak niesamowity widok tysięcy motyli unoszących się w powietrzu. Warto zwrócić uwagę na położenie hotelu. Jeśli lubimy spokój i ciszę, najlepszy będzie nocleg gdzieś na uboczu. Większość hoteli organizuje bowiem wieczory taneczne i jeśli nie lubimy tego typu rozrywki, najlepiej zabezpieczyć się przed nią, wybierając mniej rozrywkowy hotel. Ci, których na wyspę przyciąga właśnie jej imprezowy charakter, nie będą mieli kłopotów z zaspokojeniem swoich potrzeb. W sezonie, na Rodos trwa niekończąca się zabawa. Pełno tu przytulnych restauracji, klubów nocnych i dyskotek. Na tradycjonalistów czekają urocze tawerny z propozycją wieczorów folklorystycznych. Zanim jednak wybierzemy się do takiego zakątka tradycyjnych tańców, warto zapoznać się z historią wyspy. Sięga ona czasów starożytnych. Antyczne pozostałości znajdziemy na wzgórzu Filerimos w postaci ruin świątyni Zeusa i Wenus. Mieści się tam również stary klasztor. Niezapomniana będzie także wycieczka do starożytnego portu Mandraki, gdzie najprawdopodobniej stał jeden z siedmiu cudów świata, Kolos rodyjski, przedstawiający boga Heliosa. Kolos się nie zachował, jednak w mieście nie trudno natknąć się na zabytki średniowieczne. Godnym zwiedzenia jest muzeum archeologiczne usytuowane w dawnym szpitalu rycerzy joannitów. Prawdziwym jednak rajem dla miłośników historii jest starówka miasta Rodos. Ulica Rycerska była niegdyś główną arterią miasta, a jej średniowieczny urok pozostał do dziś. Nie trudno przechadzając się nią wyobrazić sobie, że udała nam się podróż w czasie i cofnęliśmy się i jakieś osiem wieków wstecz. Po obu stronach ulicy znajdują się tutaj budynki urzędów zakonu, a wieńczy ją pałac wielkich mistrzów. Na wyobraźnię stymulująco działają także potężne obwarowania z XV-XVI w., które otaczają starówkę, a także zabytkowe kościoły, zajazdy dla rycerzy pamiętające wiek XV, średniowieczny pałac kasztelana i zbrojownia. W mieście można także zobaczyć nieco starsze (XVI-XVIII wiek) meczety i łaźnie. Komu mało będzie średniowiecznych klimatów, może wybrać się na wycieczkę na maleńką wysepkę Symi, gdzie znajduje się XIV-wieczny klasztor Panoramitis z bizantyjskimi freskami. Dawnymi czasami oddychać można także w tureckim mieście Marmaris. Oddalone jest ono tylko o 20 km od wyspy. Jeśli ani uroki rodyjskiej przyrody, ani hałaśliwe imprezy, ani nawet niesamowite bogactwo kulturalne nas do wyspy nie przekonuje, na pewno skusimy się na plaże, słońce i morze. Najpiękniejsze z tych pierwszych, czyli plaże godne naszego ciała to Kalithea, Faliraki, Afantou, Kolymbia, Tsambika, Agia Agatki i Plimiri. O słońce na 36 równoleżniku możemy być spokojni. Natomiast morze przyciąga zarówno swoją wielobarwnością, jak i możliwościami uprawiania sportów wodnych. Do windsurfingu najlepiej nadaje się zachodnie wybrzeże wyspy. Idealne do surfowania są okolice Ialyssos, Faliraki oraz Lindos. Najbardziej popularne windsurfingowe centrum wyspy znajduje się na najbardziej wysuniętym na południe, przylądku Prasonisi, w miejscu gdzie Morze Egejskie łączy się ze Śródziemnym. Jest to także idealne miejsce do nauki tego sportu. Naukę tę można z reszta pobierać w licznych (nie tylko na zachodnim brzegu) szkołach windsurfingu. Mieszczą się one zazwyczaj przy większych hotelach. Prócz ujarzmiania fal na desce w ramach windsurfingu, na Rodos można uprawiać cała masę innych sportów. Z wodnych konkurencji popularne jest tutaj nurkowanie, narty wodne czy żeglarstwo. Nie trudno też natknąć się na paralotniarza. Swoje miejsce znajdą też miłośnicy golfa, czy tenisa. Słowem – Rodos odradzamy tylko tym, którzy kochają tylko śniegi. Wszyscy inni znajdą na wyspie coś dla siebie.
am

Authors
Top