Nie warto się smucić!

To, że od czasu zdarza się nam mieć zły humor i „siać dolinę”, to nic nadzwyczajnego. Czasem trzeba pobiadolić, ponarzekać – po to, aby znów mogło być dobrze i żeby się tym cieszyć. Gorzej, gdy ktoś robi to nałogowo. Wtedy, zamiast takiej osobie współczuć i starać się jej jakoś pomóc, przyczepia się jej etykietkę „nudziarz” i omija się szerokim łukiem, żeby przypadkiem jej nastrój nie próbował się nam w jakikolwiek sposób udzielić.

Nie warto się smucić!

Generalnie to chyba nikt nie lubi takich ludzi, którzy potrafią wyłącznie się dołować. I próbować przenieść swoje „problemy” na wszystkich dokoła. Bo to do niczego dobrego nie prowadzi. Owszem, jest się w centrum zainteresowania, ale to tylko dlatego, że jest się postrzeganym jako wieczny, beznadziejny smutas.

Dobrze – gdyby jeszcze taka osoba miała naprawdę powody do zamartwiania się, to pół biedy. Wtedy wiadomo, że trzeba, a przynajmniej powinno się pomóc. Ale na miłość boską – jak litować się nad osobą, która non-stop wymyśla sobie problemy, które tak naprawdę problemami to NIE są? No, właśnie.

Dlatego już dziś wyzbywajmy się tego typu głupich przyzwyczajeń, bo przynosi to odwrotne do zamierzonych skutki – inni, zamiast się nami interesować, zostawiają nas zupełnie samych.
Marta Akuszewska

Authors
Top